piecze
ta samotność
piecze
piecze
jak cholera
wypaliłeś mi na ustach
pieczęć
ze swoim imieniem
gdy je dotykam
myślę
to usta, które mówiły do ciebie
teraz nikt nie chce mnie już całować
zamknąłeś mi powieki
swoimi słowami
gdy je dotykam
myślę
to powieki, które cię widziały
teraz nie widzę niczego poza tobą
chwyciłeś mnie za nogi
swoimi obietnicami
gdy je dotykam
myślę
nie chcę odchodzić z tego punktu
teraz nikt nie może mnie ruszyć
ułożyłeś moje ręce
wokół swojej szyi
choć wyślizgnąłeś się z moich objęć
ja wciąż czekam aż wrócisz
***
będę
czekać
wiecznie
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz