Nie myślałam dziś o Tobie 10 sekund
To o jedną sekundę więcej niż 10 lat temu
Choć jak dla mnie minęła już cała wieczność
od dnia 30 kwietnia w którym wszystko się skończyło
Wyły nasze psy które mieliśmy wziąć ze schroniska
Rozpadł się na kawałki dom nasz który mieliśmy razem wybudować
A nasze dzieci którym nadaliśmy już imiona umarły
Zobacz ile zniszczyłeś
Marcinie
Jakżeś mógł
Umarłeś mnie
Umarłeś nasze psy i dzieci a może i koty choć ty nie lubisz kotów przecież
Kiedyś powiedziałeś że odebrałeś od swojej matki wstrętnej która nigdy by mnie nie polubiła bo myślałeś że to ja
j a
t w o j a
czemu teraz gdy dzwonię od dnia 30 kwietnia godziny 12:25 nie odbierasz w ogóle
sto tysięcy nieodebranych oznak czułości miłości i tęsknoty kobiecej najgorętszej zostały zlekceważone
wiesz że powinnam się na ciebie obrazić?
przecież wiesz że nie umiem być na ciebie zła
m ó j
ś w i a t e ł k u
pamiętasz gdy się raz obraziłam i nie odebrałam dwa razy?
karałeś mnie cały dzień
i dobrze
trzeba było mnie jeszcze wychłostać i ukamienować bo dziś tego bardzo żałuję
i gdy odsłuchuję twoje oznaki czułości miłości i tęsknoty męskiej najgorętszej to nie wierzę że kiedykolwiek nie chciałam ich od ciebie przyjąć
mówiłeś że zawsze będę
t w o i m
p r o m y k i e m
czy tego dzisiejszego i minionych poranków od dnia 1 maja również zostałeś przeze mnie
poparzony promieniowaniem śmiało okazywanych uczuć?
powiedz
ś w i a t e ł k u
wzięłam psa bezdomnego do siebie i nazwałam go Marcin
bo mówiłeś kiedyś że ty jakiegoś znalazłeś i był czarny a ten też jest ciemny taki
wmawiam sobie że Marcin zastąpi mi ciebie
ale nie zrobi tego
Marcin umrze
tak jak ty
tak jak ja 10 lat i 10 sekund temu
***
robię
się
zgorzkniała
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz